Stop hodowli przemysłowej - Aktualności

Diety roślinne i rolnictwo regeneracyjne jako kamień milowy dla renesansu grochu i soczewicy
Data: 2020-04-19

Dzięki tym skromnym roślinom, oferującym liczne korzyści glebie i środowisku, problemy związane ze zdrowiem i zrównoważonym rozwojem znalazły remedium.

 
fot. Go Nat
 
Trzy dekady temu, gdy David Oien wraz z trzema znajomymi rolnikami ze środkowej Montany w USA zaczęli hodować organiczną soczewicę, było to uznane za akt iście rebeliancki - farma Oiena była bowiem otoczona tysiącami akrów pszenicy, która wówczas wiodła prym wśród sianych zbóż, pokrywając cały obszar gruntów Northern Plains. Pole Oiena, było więc jedyne w swoim rodzaju. 
Niedługo potem, rolnik wraz z kolegami z branży został założył firmę Timeless Seeds Inc, aby zjednoczyć rolników hodujących te alternatywne rośliny uprawne, popularyzować rośliny strączkowe - soczewicę, fasolę, ciecierzycę i groszek, a także szukać dla nich nowych lokalnych i zagranicznych rynków zbytu. 
 
Gdy rozpoczynali pracę, ich pola zajmowały powierzchnię niecałych kilkuset akrów, a do pomocy mieli zaledwie kilku ochotników. Dzisiaj Timeless Seeds jest wartym miliony, dużym, prosperującym biznesem, który  współpracuje z ponad 40 producentami nasion strączkowych i zaopatruje w swoje plony największe restauracje oraz kupców detalicznych.Firma została opisana w książce “Lentil Underground: Renegade Farmers and the Future of Food in America”, która śledzi poczynania amerykańskich producentów nasion strączkowych. Oien ze wspólnikami zostali w niej nazwami odstępcami i pionerami. 
 
Wielu innych rolników zarówno konwencjonalnych jak i organicznych postanowiło pójść w ich ślady i przerzucić się na uprawę soczewicy oraz innych strączków, a region Northern Plains, nigdyś królestwo pszenicy bez śladu strączków, stało się największym w Stanach zagłębiem tych roślin uprawnych. Jednakże, pomimo rosnącego wzrostu, rośliny strączkowe wciąż nie cieszyły się dostateczną popularnością wśród większości Amerykanów - stanowiły bardziej domenę wegan, wegetarian, hipisów oraz imigrantów. Znaczna większość stanowiła towar eksportowy.
 
 Natomiast teraz, wraz z postępem zmian klimatu i rosnącej świadomości ludzi odnośnie zdrowia i diety, soczewica i pozostałe strączkowe wysuwają się na pierwszy plan i zaczynają zajmować honorowe miejsca na sklepowych półkach oraz talerzach Amerykanów, co prowadzi do wciąż rosnącego popytu na te produkty i konieczności zwiększenia ilości upraw.Także dla rolników stosujących praktyki regeneracyjnego rolnictwa, odbudowujące glebę i biosekwestrujące węgiel strączki okazały się idealnym narzędziem. Jednocześnie - strączki stały się podstawą diety roślinnych, zarówno w naturalnej postaci jak jako składnik przetworzonych produktów.“Wzrost jest nieprawdopodobny”, mówi Jeff Rumney, wicedyrektor ds. marketingu rady Groszku i Soczewicy USA. “Nastąpił ogromny postęp w innowacji produktów strączkowych. 
 
 
Od jedzenia o znaczeniu marginalnym po nowy trend konsumencki
 
Pomimo, iż są one jednymi z najstarszych roślin uprawnych na świecie, soczewica i reszta roślin z jej grupy przed dekady były traktowane jak jedzenie biedniejszych warstw społecznych. Podczas Wielkiego Kryzysu w USA wielu Amerykanów polegało żywieniowo głównie strączkach, matowiąc ich wizerunek na długie lata.“W pokoleniu mojego ojca jadło się tylko mięso i ziemniaki, nie było żadnego lokalnego popytu na soczewicę”, mówi Rumney.
 
Uprawa roślin strączkowych w Ameryce ma swoje początki w Palouse - terenie rolnym pokrywającym część Waszyngtonu, Oregonu i Idaho. Tam były uprawiane przez Adwentystów Dnia Siódmego, a także wegan i wegetarian, a infrastruktura rynku dla tych produktów nie istniała. W dodatku, brak rządowych dotacji dla farmerów kultywujących rośliny strączkowe, skłaniał rolników ku pszenicy i innych zbóż.“Wiedzieliśmy, że strączki są dobre dla gleby oraz że mieliśmy warunki do ich uprawy, ale co z tego skoro nie było na nie popytu”, mówi Oien dodając, że Timeless Seeds samodzielnie musiało dojść do tego jak przetwarzać, pakować i dystrybuować ich zbiory. Przez pierwszych 25 lat musieliśmy właściwie błagać innych rolników, aby dali strączkom szansę”.
 
Z początkiem XXI wieku zaczynało być już jasne, że rośliny strączkowe mogą być z powodzeniem uprawiane na wielu rodzajach ziem oraz ich rynki zbytu zaczynały eksplodować. Wtedy coraz więcej rolników zaczęło patrzeć na strączki jak na swój bilet do lepszego dochodu oraz ucieczkę z pułapki jednogatunkowych upraw.Uprawę rotacyjną strączków i pszenicy zaczęły również wspierać amerykańskie uczelnie rolnicze, widząc w tym szansę na większy wzrost ekonomiczny.“Dzięki sianiu dwóch rodzajów nasion na ugorach, rolnicy zwiększyli swoje przychody dwukrotnie. Ta transformacja sprawiła również, że w gospodarstwach rolnych rodziców pozostali ich synowie i córki.” 
 
W 1999 roku amerykańscy rolnicy zebrali aż pół miliona akrów plonów roślin motylkowych. Od tamtej pory odnotowuje się stały wzrost ich upraw.W 2014 zebrano milion akrów, a w 2018 - aż 2,2 miliona. Dzisiaj, w skali USA, w produkcji strączków prowadzi stan Montana, a tuż zanim plasuje się stan Dakota. W Montanie areał dla upraw soczewicy, ciecierzycy i groszku potroił się podczas ostatniej dekady, zaczynając od zera kończą na ponad milionie akrów.  Wraz ze wzrostem popularności tych wdzięcznych roślin agrobiznesy giganty takie jak Sabra i Archer Daniels Midland (ADM) zaczęły masowo skupywać rośliny strączkowe od rolników. 
 
 Dzięki postępującym zmianom nawyków żywieniowych konsumentów i zwiększonego popytu na produkty produkowane ze strączków (jak np. hummus) przez Amerykanów, zmiejszył się również eksport plonów do Indii i krajów wschodnich, który jeszcze parę lat temu wynosił 80%.  Podczas, gdy większość plonów z uprawy konwencjonalnej jest używana jako składnik przetwarzanej żywności takiej jak przekąski lub roślinne alternatywy dla mięsa, plony upraw organicznych są częściej skupowane przez sklepy z ekologiczną żywnością i restauracje. “Nasi klienci zdają sobie sprawę ze znaczenia roślin strączkowych”, mówi Oien, “Są zadowoleni płacąc trochę więcej za organiczny produkt, bo wiedzą, że kupują coś więcej niż tylko za soczewicę. Wspierają małe rodzinne biznesy, zdrową glebę oraz redukują swój ślad węglowy.”  
 
Rok 2016 ONZ ogłosiło rokiem roślin strączkowych, co jeszcze bardziej przyczyniło się do ich rozpoznawalności. “Ludzie zaczęli zauważać ich wartości odżywcze oraz korzyści dla środowiska płynące z ich uprawy. To sprawiło, że te wyjątkowe rośliny wysunęły się na czołówkę roślin uprawnych wśród rolników, szefów kuchni przetwórców pożywienia oraz klientów indywidualnych” - komentuje Oien.
 
 
 Rośliny strączkowe przesuwają się w kierunku środka talerza
 
Wzrost znaczenia strączków w żywieniu ludzi rośliny te zawdzięczają rosnącej popularności tak zwanych diet roślinnych oraz diet fleksiwegetariańskich (z ograniczonym udziałem mięsa). Według badania przeprowadzonego przez OnePoll dla firmy So Delicious Dairy Free, już ⅓ Amerykanów deklaruje chęć przestawiania się w kierunku tych diet.
 
Rośliny strączkowe to produkt idealny dla tych ludzi, którzy chcą zredukować swoje spożycie mięsa czy to z przyczyn zdrowotnych, etycznych czy środowiskowych, bowiem charakteryzują się one wysoką zawartością białka, błonnika oraz wielu ważnych witamin, mikro- oraz makroskładników. Co więcej, są one bezglutenowe i nie są tak mocnymi alergenami jak pszenica czy soja.  
 
Naukowcy z całego świata informują o niezbywalnych korzyściach jakie niesie za sobą intensywne ograniczanie mięsa i przestawianie się na diety roślinne. Badania publikowane na łamach czasopisma Nature i The Lancet na przestrzeni ostatnich lat wskazują na dietę roślinną (wegańską) jako rozwiązanie problemów z wyżywieniem rosnącej populacji, ze zdrowiem (zwłaszcza chorobami serca), a także jako istotne narzędzie w walce z globalnym ociepleniem i niszczeniem środowiska. 
 
 “Teraz, gdy wchodzimy do pierwszej lepszej restauracji w daniach wciąż przeważają produkty zwierzęce. Jednak naszą wizją jest umożliwienie ludziom zjedzenia posiłków roślinnych na mieście gdziekolwiek nie wejdą z taką samą łatwością jak tradycyjnych mięsnych dań.”, powiedziała Sophie Egon, dyrektorka programu Menus of Change - ambitnego projektu Instytutu kulinarnego USA oraz Wydziału Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Harvarda, którego celem jest zmiana nawyków żywieniowych Amerykanów.
 
 Menus of Change zachęca kucharzy i szefów kuchni do zaadaptowania w swoich restauracjach “zamiany źródeł białka”, czyli konceptu koncentrującego się na odchodzeniu od karmienia zwierząt hodowlanych nasionami roślin strączkowych i serwowaniu klientom dań z tych zwierząt na poczet przygotowywania dań właśnie z roślin strączkowych zamiast mięsa, dzięki czemu można uniknąć “przefiltrowywania” ich najpierw przez organizmy zwierząt, co jest stratą zasobów. 
 
Według tego pomysłu wysokobiałkowe rośliny strączkowe stanowiłyby główny produkt dania z ewentualnym dodatkiem ekologicznego mięsa pochodzącego z małych gospodarstw rolnych, zamiast ferm przemysłowych.Część uniwersytetów zdecydowała się kolaborować przy projekcie Menus of Change i zamieniła uczelniane stołówki w inkubatory żywieniowych innowacji. Do projektu przystąpiło już 57 instytutów oraz 236 członków, którzy skupiają się na przeprowadzaniu opartych na dowodach badań, edukacji i nowych roślinnych rozwiązaniach.
 
Amerykańska rada Dry Pea & Lentil ciężko pracowała, aby wypromować dietę skoncentrowaną na roślinach, tak żeby dziś była popularna w Stanach Zjednoczonych, ale też reszcie świata. W USA i Europie największą popularnością cieszą się wyprodukowane z nasion roślin strączkowych burgery, makaron, batony oraz kawa proteinowa. Rośnie popyt również na oparte na białku roślinnym karmy dla zwierząt domowych. Organizacje promujące dietę roślinną współpracują także z rządem w celu wprowadzenia do szkolnych stołówek roślin strączkowych jako alternatywy dla białka zwierzęcego. 
 
Nie można zapomnieć o popycie na białko z grochu, który ostatnimi czasie wprost eksplodował, jak mówi nam Rumney. Jest to aktualnie drugi po soi najpopularniejszy składnik wysokobiałkowych produktów stanowiących roślinną alternatywę dla mięsa.
Białko grochu, otrzymywane z żółtego groszku, jest aktualnie kluczowym składnikiem szerokiej gamy produktów poczynając od bardzo popularnego na całym świecie Beyond Burgera po batony energetyczne, mleka roślinne oraz wegańskie lody.
 
Według rady Pea & Lentil w 2019 roku na rynek światowy weszło ponad 1800 nowych produktów opartych na białku grochu, z czego większość produktów stanowiły roślinne alternatywy mięsa. Market produktów opartych na białku grochu jest estymowany na ponad 21 milionów dolarów do 2026 roku, według nowego raportu Global Market Insights, a wielkie koncerny żywieniowe (w tym mięsne) postanowiły masowo zainwestować w groch. Według McKinseya zainteresowanie inwestorów grochem wzrosło o 30% od 2004 do 2019 roku. 
 
 
Strączkowe azotowanie gleb
 
Oprócz pomocy w wzbogacaniu diet Amerykanów, strączki także mogą grać dużą rolę w ekologicznym i zrównoważonym gospodarstwie rolnym. Jako rośliny strączkowe, mogą czerpać azot z atmosfery i nie wymagają wiele, jeżeli jakichkolwiek, syntetycznych nawozów - mówi Meagan Schipanski, profesor agroekologii w Colorado State University. Są świetne do uprawy rotacyjnej z innymi roślinami, ponieważ po zbiorach pozostawiają więcej azotu w glebie. Jest to szczególnie prawdziwe, jeżeli są hodowane jako pasza dla zwierząt pastewnych albo jako rośliny okrywowe, ale także jeżeli są zbierane jako główne rośliny uprawne.
 
Dodatkowo, azot pochodzący z upraw strączków jest mniej podatny do zmycia, kiedy pada niż sztuczne nawozy. Strączki zwiększają ilość dobrych drobnoustrojów i materii organicznej w glebie i z powodu ich zdolności do azotowania gleb, mogą także pomóc przeistoczyć glebę w pochłaniacz dwutlenku węgla i w niektórych przypadkach, zmniejszyć erozję wietrzną.Groszek, soczewica i ciecierzyca mogą także zmienić ziemię w bardziej produktywną i wodo-wydajną przy wymianie odłogów. Szczególnie nadają się do uprawy na terenach suchych, ponieważ mają płytkie zakorzenienie, więc nie zużywają dużo wód gruntowych.
 
 
 
 
Kiedy strączki są hodowane na przemian z pszenicą lub innymi zbożami, mogą zakłócać cykl przenoszenia się chorób, szkodników i chwastów, prowadząc do wyższych zbiorów i zmniejszonego zapotrzebowania na środki chemiczne, szczególnie herbicydy.Przede wszystkim, mówi Schipanski, strączki mogą dostarczać dodatkowy dochód dla rolników długo zależnych od jednego rodzaju zbiorów. Podczas gdy rolnicy w Cental Plains wolniej niż w innych regionach dodawali uprawy strączków do ich upraw rotacyjnych, „wśród producentów odnoszących sukcesy (ze strączkami) w Montanie i innych miejscach rośnie zainteresowanie i świadomość” – mówi Schipanski – "z towarami o tak niskiej cenie, więcej producentów szuka alternatywnych upraw albo włącza pastewne uprawy okrywowe w swój system upraw, aby rozłożyć ryzyko i zwiększyć dywersyfikację".
 
Badania, które prowadziła Schipanski, pokazują, że pastewne uprawy okrywowe w systemach rolnictwa na terenach suchych mogą poprawić zdrowie gleby i zwiększyć jej rentowność.
 
Gdy hodowcy płacą za wypas bydła, pozostawione po tym na polach upraw okrywowych resztki roślin są wystarczające, aby wzbogacać ziemię – mówi Schipanski.Nawet dla konwencjonalnych hodowców, dodanie strączków do ich systemu rotacji może zapoczątkować zmianę w kierunku innych, bardziej zrównoważonych praktyk, mówi Liz Carlisle, autorka książki „Lentil Underground” i profesor prowadząca Środowiskowy Program Studiów na University of California, Santa Barbara.
 
“Nauka płynąca dla hodowców, którzy pracowali jedynie z jednym rodzajem upraw i polegali na industrialnym modelu produkcyjnym jest ogromna” – mówi Carlisle.
 
„Odkrywają, że rośliny same mogą być samo wspierającym się ekosystemem i rolnicy jedynie pracują jako stewardzi albo facylitatorzy tego ekosystemu.”
 
Po dodaniu strączków do system rotacyjnego, ci hodowcy, często zaczynają myśleć o dalszym zmniejszeniu ich wkładu pracy, dodaniu roślin wieloletnich albo włączeniu zwierząt w ich proces rolny. „Hodowanie strączków powoduje, że zaczynają zadawać pytania o to jak mogą uczynić ich uprawy bardziej ekologicznymi,” – mówi.